Kategorie
Wideo Wydarzenia Wywiady

Wywiad z Prezydentem

Marcinem Tolyszem

Kategorie
Konkurs Konkurs Wideo Wywiady

Zwycięzcy konkursu -Mowy humorystyczne w jezyku angielskim- wywiad

Kategorie
Wywiady

Magda Czarnecka – moja ścieżka w Toastmasters – czyli jak fenomenalna pamięć urzekła moją nieśmiałość

Dzisiaj specjalnie dla Was nasza wieloletnia członkini, była Prezydent oraz ceniona ewaluatorka i mówczyni Magda Czarnecka odpowie na kilka pytań dotyczących jej doświadczenia z klubem Polish Your Polish. Poznajmy Magdę nieco bliżej i dajmy się zainspirować jej wspomnieniom.

 

Jak zaczęła się Twoja historia z Toastmasters?

Ponad 3 lata temu na Meet-upie zobaczyłam ogłoszenie o warsztacie „Fenomenalna pamięć” i pomyślałam, że to będzie ciekawy wieczór. Przyszłam na prezentację, którą prowadził Jakub Pawłowski, członek Polish Your Polish. Jakub obok technik zapamiętywania wplótł wątek o Toastmasters. Byłam pod wrażeniem prezentacji Jakuba i pomyślałam, że ja też bym tak chciała „z łatwością przemawiać”. Przyszłam na kolejne spotkanie Toastmasters… i tak to się zaczęło.

Jakie są Twoje dotychczasowe osiągnięcia oraz plany na przyszłość związane z Toastmasters?

Zapisanie się do klubu – uwierzcie, że samo zapisanie to była dość ważna decyzja, z którą oswajałam się kilka tygodni. Na początku byłam bardzo nieśmiała, przez pierwsze miesiące członkostwa panikę wywoływała we mnie myśl, że mogę być wzięta do gorącego pytania. Na szczęście ten etap mam już za sobą. Cudownie jest patrzeć wstecz, ile się wydarzyło od tego czasu…

Do kolejnych osiągnięć zaliczam przywilej udziału w Radzie klubu, od roli Sekretarza, VPE (wiceprezydent klubu ds. Edukacji) aż do roli Prezydenta PYP w roku 2015-16. Cieszą mnie wszystkie wstążki dla najlepszego ewaluatora i wyróżnienie Kompetentnego Mówcy (CL) oraz brązowa odznaka lidera (ALB). Traktuję te osiągnięcia jako konsekwenję czynnego udziału w spotkaniach i możliwościach, jakie otwiera przed swoimi członkami organizacja. Planuję częściej wygłaszać przemówienia, dalej szlifować warsztat ewaluatora oraz dzielić się swoim doświadczeniem z innymi.

Co najbardziej Cię przyciąga na spotkania?

Idea Toastmasters w działaniu – wspaniałe spotkania z przemówieniami i nie tylko. Na spotkania przychodzą bardzo ciekawe osoby, które wzbogacają swoją obecnością i talentami spotkanie. Atmosfera jest bardzo przyjazna, co odzwierciedla się w naszych propozycjach spotkań i serdecznych przyjaźniach.  Na każdym spotkaniu można się czegoś dowiedzieć i nauczyć.

Która rola lub część spotkania najbardziej Ci się podoba i dlaczego?

Ewaluacje to moja ulubiona część wieczoru. Jest to domena w której sama czuję się najbardziej komfortowo. Przepadam je przekazywać i pomagać w ten sposób klubowym kolegom, by ich wystąpienia były coraz lepsze. Ewaluacje to wspaniałe ćwiczenie na to, by słuchać, zapamiętać to, co najważniejsze oraz by w zwięzły sposób (3 min) przekazać informację zwrotną. Promujemy, by nasze ewaluacje były przekazane w konstruktywny sposób, czyli nie tylko chwalimy za to co było bardzo dobre, ale mówimy o tym, co można zrobić inaczej, jeszcze lepiej.  W Toastmasters idziemy też o krok dalej i podpowiadamy w jaki sposób można ulepszyć swoje wystąpienie i jak to zrobić – nasi ewaluatorzy „snują koronkową robotę” by trafnie to przekazać.

Jedna najciekawsza/najważniejsza rzecz, której się tutaj nauczyłeś i jak ona przydała Ci się w życiu osobistym/profesjonalnym?

Ewaluacje Toastmasters pomogły mi w rozmowach zawodowych. Jestem zrelaksowana, kiedy proszę o ocenę zwrotną. Elementy pozytywne przeplatają się z tym, co można zrobić inaczej, lepiej. Jest to pomocne np. przy ocenie rocznej, bo wiem, że sedno polega na zrozumieniu tego, w jaki sposób mogę coś zrobić inaczej. Cały czas uczę się słuchać.

Jak zareklamowałbyś Toastmasters osobie spotkanej na ulicy?

Przystępna i wszechstronna inwestycja, która powróci do Ciebie z nawiązką. Jak wstąpisz do klubu Toastmasters, to sam/sama zadasz sobie pytanie „Dlaczego dopiero teraz?”.  Przyjmij nasze zaproszenie. Dla gości udział w spotkaniu jest bezpłatny, więc przyjdź na najbliższe spotkanie i przekonaj się sam.

Kategorie
Wywiady

Gosia Górna – moja ścieżka w Toastmasters

Kim jest założycielka klubu Polish Your Polish Gosia Górna? Jak zaczęła się jej przygoda z Toastmasters International? Jak Toastmasters zmienia życie? Gosia specjalnie dla Was odpowiedziała na kilka pytań… 

Jak zaczęła się Twoja historia z Toastmasters?

Pierwszy raz w życiu usłyszałam o Toastmasters, kiedy na jeden z moich kursów przyszedł pan, który musiał się urwać z kursu, ponieważ brał udział w jakimś konkursie mów. Wygrał ten konkurs i wrócił, aby celebrować z nami. Zauważyłam, że mówi pewnie, a kiedy stoi na scenie, to wszyscy go bardzo uważnie słuchają. Dał mi informację, gdzie mogę się udać na spotkanie mówców, więc poszłam bardzo zaciekawiona. Siedziałam cicho w kącie w londyńskim pubie.. nikogo nie znając, zachwycona mówcami… i pomyślałam sobie, że ja tak nigdy nie będę mówić! I tak też się stało! Nie mówiłam nigdy jak oni, ale nauczyłam się mówić z serca i pewnie – ale po swojemu. Przygoda z Toastmasterem otwarła mi wiele drzwi i bardzo się cieszę, że powiedziałam „tak!” tego wieczoru i że się zapisałam.

Jakie są Twoje dotychczasowe osiągnięcia oraz plany na przyszłość związane z Toastmasters?

Mam za sobą wiele wygranych konkursów mów i gorących pytań na poziomie klubu ale i na wyższych poziomach również dobrze sobie radziłam w konkursach. Największym osiągnięciem dla mnie było bycie prezydentem w anglojęzycznym klubie, a najcudowniejszym osiągnięciem było otwarcie klubu polskiego w Londynie.

Co najbardziej Cię przyciąga na spotkania?

Zabawa, doskonała atmosfera i cudowni ludzie.

Która rola lub część spotkania najbardziej Ci się podoba i dlaczego?

Najfajniejsza rola to mistrz gorących pytań, bo bardzo lubię zadawać pytania. Lubię też ewaluacje, bo widzę, jak szybko można pomóc się rozwijać, jeśli się da dobrą informację zwrotną.

Jedna najciekawsza/najważniejsza rzecz, której się tutaj nauczyłaś i jak ona przydała Ci się w życiu osobistym/profesjonalnym?

Bardzo dużo się nauczyłam dzięki Toastmasterowi. Ale moja umiejętność przemawiania jest zdecydowanie związana z sukcesem, jaki osiągnęłam w życiu zawodowym. Prowadzę często kursy, wykłady w Wielkiej Brytanii i w innych krajach. Przynależenie do klubu Toastmasters było jedną z najlepszych decyzji, które podjęłam w swoim życiu… poznałam tutaj również cudownych przyjaciół.. i to jest dla mnie bardzo ważne.

Jak zareklamowałbyś Toastmasters osobie spotkanej na ulicy?

Toastmasters – place where you can laugh to tears, learn the most important things you need right now in your life and be challenged like you have never been challenged before.

Kategorie
Wywiady

Moja ciągle trwająca przygoda z Polish Your Polish – dlaczego i po co mi to? Toastmasterowa historia Moniki Kraski.

Jak zaczęła się twoja historia z Toastmasters?

Wstąpiłam do klubu Polish Your Polish w kwietniu 2013 roku po kilku wizytach jako gość, który nie chciał odpowiadać na gorące pytania oraz ciągle się przedstawiać podczas sesji dla gości. Moim motorem napędowym była nie tylko chęć ulepszenia moich wystąpień publicznych (mam do tego dużo okazji w pracy), ale nabycie umiejętności szybkiego myślenia i odpowiedzi na pytania bez uczucia “a mogłam jeszcze to i tamto powiedzieć”. Chciałam również poznać ciekawych ludzi z pasją, którzy się rozwijają i nie stoją w miejscu. I tak to się zaczęło, a potem bardzo szybko doprowadziło do mojego czynnego udziału w radzie klubu w funkcjach wiceprezydent d.s. edukacji a potem prezydent klubu w latach 2014-2015.

Jakie są Twoje dotychczasowe osiągnięcia oraz plany na przyszłość związane z Toastmasters?

PYP dał mi bardzo dużo. Dzięki treningowi, jaki otrzymałam, udało mi się kilkakrotnie wygrać konkursy na ewaluatora na poziomie klubowym i reprezentować PYP na poziomie Area w Londynie oraz ogólnopolskim w Bydgoszczy w 2016.

A moje plany na przyszłość…. po kilku latach aktywnego uczestnictwa w klubie i szerszej społeczności Toastmasters w Londynie, chciałabym nadal służyć pomocą radzie i nowym członkom. Praca z innymi daje mi dużo satysfakcji i uczy mnie bardzo dużo. Takie umiejętności interpersonalne są niezwykle przydatne w codziennych relacjach międzyludzkich. Rozwijanie siebie, jako liderki jest dla mnie ważne i Toastmasters daje mi taką możliwość!

Która rola lub część spotkania najbardziej Ci się podoba i dlaczego?

Jedną z moich ulubionych ról na spotkaniach Toastmasters jest Ewaluator. Ewaluacje to wspaniały sposób na ćwiczenie uważnego słuchania, wyciągania wniosków, oceny i krytycznego myślenia w ograniczonym czasie. Do tego jeszcze ćwiczy się umiejętność wyrażania myśli i doboru odpowiedniego słownictwa. Wszystko to wkłada się w odpowiednią strukturę i mamy wartościową wypowiedź – informację zwrotną, która komuś innemu w czymś pomoże. Wspaniała rzecz i umiejętność, której używam na co dzień w życiu osobistym i zawodowym!

Jak zareklamowałbyś Toastmasters osobie spotkanej na ulicy?

Przyjdź do Toastmasters!- to miejsce i społeczność, dzięki którym staniesz się lepszym mówcą, liderem i człowiekiem!

 

 

Kategorie
Wywiady

Aneta – jakie korzyści daje mi członkostwo w PYP

Jak zaczęła się Twoja historia z Toastmasters?

Na spotkaniu Polish Professionals rozmawiając z różnymi osobami poznałam Asię, która była członkiem PYP, wręczyła mi wtedy ulotkę na której widniało jej zdjęcie i zaprosiła na spotkanie. Pomyślałam wtedy, że to jest właśnie to czego potrzebuję. Niestety przemówienia nie były moją mocną stroną. Przyszłam na pierwsze spotkanie. Niesamowita atmosfera i bardzo życzliwi ludzie sprawili, że zapisałam się do klubu.

Jakie są Twoje dotychczasowe osiągnięcia oraz plany na przyszłość związane z Toastmasters?

Tak naprawdę to dopiero zaczynam choć pełniłam już kilka ról na spotkaniach w tym 3 mowy z podręcznika Competent Communication ale największym osiągnięciem jest przełamanie strachu przed sceną. Dodatkowo zaangażowana jestem w strukturę klubu, gdzie pełnię funkcję skarbnika i to ogromne osiągnięcie ponieważ ludzie mi zaufali.

Co najbardziej Cię przyciąga na spotkania?

Entuzjazm przede wszystkim. Możliwość rozwoju w przemówieniach publicznych, przesympatyczni ludzie, super atmosfera.

Na każdym spotkaniu pojawiają się nowe osoby co czyni spotkania PYP bardziej atykcyjnymi. Nigdy nie wiadomo kogo poznasz a poza tym trenujesz swoje przemówienia zawsze przed inną grupą publiczności.

 

Która rola lub część spotkania najbardziej Ci się podoba i dlaczego?

Każda rola ma coś do zaoferowania. Zdecydowanie mowy. Uwielbiam obserwować jak osoby wychodzą i przełamują się, zmieniają się po każdej mowie. Radość i smutek. Mowy bywają inspirujące, skłaniające do przemyśleń, pouczające. Zawsze można czegoś nowego się nauczyć. Czasem  lepiej przygotowane, czasem muszą coś dopracować i właśnie o to tu chodzi, żeby po każdym wystąpieniu wyciągnąć wnioski i się z nich uczyć na kolejne wystąpienia.

Jedna najciekawsza/najważniejsza rzecz, której się tutaj nauczyłaś i jak ona przydała Ci się w życiu osobistym/profesjonalnym?

Trudno będzie wymienić tylko jedną  😉 

Przede wszystkim pokonywanie własnych słabości,  strachu przed przemówieniami publicznymi.  

Jestem trenerką Pilates, więc na co dzień przemawiam do ludzi, ​ ale pokazywanie ćwiczeń to trochę inaczej niż stanie na scenie i przemawianie.

Doskonale swoje umiejętności przygotowując się do kolejnych projektów, aby wyjść ze strefy komfortu, przełamać własne słabości bo nigdy nie wiadomo na jakim spotkaniu się pojawię i będę musiała coś powiedzieć , mam nadzieje że bez zarumienionych policzków 🙂 

 

Jak zareklamowałabyś toastmasters osobie spotkanej na ulicy? 

Cały czas reklamuję,  rozmawiając ze znajomymi lub nowo poznanymi osobami, o samorozwoju, o możliwościach które oferuje Klub Polish Your Polish ale również o poznaniu interesujących ludzi i spędzaniu czasu w przemiłym towarzystwie. Uważam, że przemawianie publiczne jest jedną z ważniejszych umiejętności w dzisiejszych czasach.

Serdecznie wszystkich zapraszam na spotkania PYP.   

 

Kategorie
Wywiady

Toastmaster dlaczego wstąpiłam do klubu PYP – historia Joanny Marszał

Jak zaczęła się Twoja historia z Toastmasters?

Moja historia z Toastmasters rozpoczęła się na początku 2016 roku. Wstąpiłam do klubu ‘Speaking Elephants’ w Warszawie. Członkiem byłam tam zaledwie kilka miesięcy, gdyż zostałam przeniesiona z pracy w Warszawie do Londynu. Tym sposobem znalazłam się w Londynie i w klubie Toastmasters ‘Polish Your Polish’.


Jakie są Twoje dotychczasowe osiągnięcia oraz plany na przyszłość związane z Toastmasters?

Mogę powiedzieć, że w Toastmasters dopiero raczkuję. Aczkolwiek ukończyłam już 4 mowy z podręcznika podstawowego Competent Communication, w tym dwie nagrodzone jako ‘Best Speaker’ wieczoru. Mój główny cel na 2017 to ukończenie wszystkich 10 mów z tego  podręcznika. Moim największym osiągnięciem było wygranie klubowego konkursu ewaluacji w marcu tego roku. Wzięcie udziału w tym konkursie dodało mi odwagi i dzięki temu z chęcią wystartuję w kolejnych edycjach. Moim marzeniem jest przejście co najmniej do poziomu Area.


 Co najbardziej Cię przyciąga na spotkania?

Głównym powodem, który mnie przyciąga na każde spotkanie jest atmosfera, która na nich panuje. Kluby Toastmasters, a przede wszystkim klub ‘Polish Your Polish’ to niesamowicie przyjazne miejsce, w którym można poznać interesujących ludzi  i miło spędzić wtorkowy wieczór.
Na każdym spotkaniu poruszane są inne ciekawe tematy, dzięki którym można poszerzyć swoje horyzonty.  Mowy wygłaszane przez członków klubu często są dla mnie inspiracją i motywacją, która wykorzystuję w życiu prywatnym i zawodowym.
Klub ‘Polish Your Polish’ to również miejsce gdzie rodzą się długotrwałe przyjaźnie i możliwość przebywania z rodakami na obczyźnie.


Która rola lub część spotkania najbardziej Ci się podoba i dlaczego?

Każda część spotkania jest dla mnie ciekawa. Najbardziej lubię jednak ewaluacje. Z chęcią wybieram rolę ewaluatora, gdyż funkcja ta pozwala skupić się na każdym elemencie mowy i wychwycić te pozytywne, jak i  również te słabsze jej aspekty. Dzięki ewaluacji mówca, jak i ewaluator może wykorzystać usłyszane wskazówki do ulepszenia swych wystąpień w przyszłości.



Jedna najciekawsza/najważniejsza rzecz, której się tutaj nauczyłaś i jak ona przydała Ci się w życiu osobistym/profesjonalnym?

Dla mnie Toastmasters to przede wszystkim pokonywanie własnych słabości. Wystąpienia publiczne zawsze były moją piętą Achillesa. Poprzez członkostwo w klubie Toastmasters czuję, że z każdą kolejną mową moja pewność siebie na scenie wzrasta. W klubie nauczyłam się też, że wszystko przychodzi z czasem – musimy cierpliwie czekać i pracować nad sobą, a efekty z pewnością przyjdą w odpowiednim dla nas momencie. Wszystko czego uczę się w Toastmasers przekłada się w szczególności  na moje życie zawodowe. Z dużo większa swobodą prezentuję wyniki projektów lub raporty kwartalne na spotkaniach ze współpracownikami lub kierownictwem.

 
 Jak zareklamowałabyś toastmasters osobie spotkanej na ulicy?

Myślę, że idea Toastmasters jest tak wspaniała, że nie wymaga reklamy. Jeśli jednak miałabym zareklamować Toastmasters osobie, która nigdy nie słyszała o tym projekcie, to z pewnością użyłabym argumentu, że jest to inwestycja o minimalnym nakładzie finansowym, a przynosząca nieograniczone zyski.
Przy składce półrocznej 48 funtów, mamy możliwość polepszenia jakości naszego życia w sferze prywatnej i zawodowej. Możemy poznać fantastycznych ludzi, nawiązać długoletnie znajomości, a nawet znaleźć lepszą pracę. Uważam, że umiejętność wystąpień publicznych jest w dzisiejszym świecie niezwykle ceniona, szczególnie na rynku pracy. A jeśli możemy to robić dla zabawy, w miłej atmosferze i poza godzinami pracy – to czy możemy chcieć więcej?

 

Kategorie
Wywiady

Piotr – pierwszy konkurs Toastmasters, ale na pewno nie ostatni

Kategorie
Bez kategorii Wywiady

Szymon – dlaczego dołączyłem do Polish Your Polish

Dlaczego dołączyłeś do klubu Toastmasters?

Spostrzegłem, że w momencie gdy występuję publicznie, nagle tracę sporą kontrolę nad tym jak się zachowuję, co i jak mówię, jakich słów używam, można wymieniać jeszcze sporo defektów. Ogólnie rzecz biorąc, ja na scenie i ja poza nią, to były za bardzo różne dwie osoby. Irytowało mnie, że w jakieś sytuacji nie potrafię się zachować tak jak chcę, ponieważ stres ujmuje pewności siebie. Tu praktykujemy oswajanie stresu i branie kontroli z powrotem we własne ręce, przynajmniej po części.

Dlaczego wybrałeś PYP?

Bo to jedyny klub Toastmasters w Londynie, w którym w większości spotkania odbywają się w j. polskim. Jest to dla mnie bardzo istotne, by nie tylko nie zapomnieć języka ale w miarę możliwości postarać się go nawet ubogacać.

Czym dla Ciebie jest PYP?

Miejscem gdzie realizuję dwa ważne dla mnie zamierzenia, spotykanie sympatycznych ludzi oraz rozwijanie swoich umiejętności.

Jakie to są umiejętności?

Swobodniejszego wysławiania i zachowywania się w grupie ludzi która Cię obserwuje. Najlepszym przykładem takiej sytuacji, gdzie umiejętności te liczą się najbardziej oraz gdzie ludzie akurat na tobie się skupiają, co dla wielu jest nie komfortowe, to wystąpienia publiczne. Jeśli poradzisz sobie z pokazaniem się na scenie 30-tu osobom i powiedzeniem składnie tego, co masz do przekazania, to poradzisz sobie w większości innych. A nasz klub jest najlepszym miejscem do ćwiczenia tych umiejętności.

Jaki jest Twój ulubiony moment na spotkaniach klubu?

Członkiem klubu jestem już 5 lat i opuściłem chyba tylko 2-3 spotkania. Dzięki temu, dobrze znam umiejętności każdego z klubowiczów. Obserwując ich wystąpienia, bywają chwile w których widzisz że zrobili lepiej coś, co do tej pory im nie bardzo wychodziło. Oznacza to, że nauczyli się czegoś, z czym będzie im lepiej, wygodniej lub bardziej przebojowo w życiu. Nawet jeśli ja się bezpośrednio nie przyłożyłem do tego ich małego sukcesu, to samo bycie świadkiem tej chwili, w której ich buzie promienieją dumą i radością, jest dla mnie naprawdę miłe 🙂
Poza tym, od lat również jestem członkiem Rady PYP, więc lubię myśleć że tak czy owak, przez poświęcanie czasu na to by klub działał i rozwijał się, w każdym sukcesie mam choćby promilowy współudział.

Jaka rzecz której tu się nauczyłeś, jest dla Ciebie najistotniejsza?

Jeszcze nie do końca się jej nauczyłem, wciąż nad tym pracuję, ale drobne postępy widzę 🙂 Ważną rzeczą w naszym klubie ale i w życiu są ewaluacje, czyli informacja dla osoby która wystąpiła, o tym jak moim zdaniem jej poszło. Trzeba jej przekazać, użyteczne informacje o tym co w tym wystąpieniu było dobre, a nad czym można by było popracować.

Przecież krytykować każdy potrafi. Czego tu nowego można się nauczyć?

Sposób w jaki to zrobię jest bardzo istotny dla tego, jakie wnioski z ewaluacji wyciągnie dla siebie występujący. Niestety najpopularniejszym ale i najmniej skutecznym sposobem, jest właśnie totalna i wyłączna krytyka, zrównanie tej osoby z ziemią przez wypunktowanie jej stu rzeczy które zrobiła źle. Pięć lat temu tak bym zrobił. Tu jednak nauczyłem się, że mija się to z celem, jakim jest pomoc tej osobie w rozwinięciu umiejętności. Uczymy się i praktykujemy, jak uczynić taką ewaluację pomocną, rzeczową, przydatną i nie dołującą na następny miesiąc 🙂

Jakie plany na przyszłość związane z PYP?

Już niedługo wraz z Moniką byłą Prezydent klubu, przeprowadzimy warsztat na temat wymienionych już ewaluacji. Może by tak również było miło, na jakimś konkursie w Polsce w końcu wygrać, bo kto by się zadowolił tylko drugim miejscem? Co prawda ogólnopolskie, ale jednak drugie, zawsze można by jeszcze kroczek dalej 🙂

Kategorie
Wywiady

Historia Adama – co dają mi spotkania Toastmasters